Dzięki uprzejmości właściciela warszawskiego sklepu „Audiopunkt” mogłem dzisiaj wszechstronnie przetestować najnowszą wersję „Absolutora” z wyjściem symetrycznym (XLR). Przedwzmacniacz w tej wersji został poddany znacznej modyfikacji. Układ zbalansowany jest całkowicie oddzielony od wyjścia niesymetrycznego (RCA) poprzez dodatkowy przełącznik umieszczony pod gniazdami „out”.  Symetryzator zasilany jest w pełni autonomicznym układem  składającym się z niezależnego transformatora i skomlikowanego układu  prostującego. Dziewięciopinowe połączenie odfiltrowanych napięć umożliwiło maksymalne rozdzielenie masy (masa zasilania, dwie masy sygnałowe oraz masa symetryzatora prowadzone są oddzielnymi przewodami). W najnowszej wersji „Absolutor” pracuje  na lampach zasilanych napięciem 12,6V – są to lampy NOS o symbolach 12SJ7 ( Marconi) oraz 12SN7GT (RCA). Jako lampa prostownicza, zasilana napięciem 5V amerykańska 5Y3WGTA (Jan Philips).

 

Przedwzmacniacz połączyliśmy z 500 watową końcówką mocy BRYSTON 4BSST2 (18.700zł).

Power Output 300 watts per channel into 8 ohms

500 watts per channel into 4 ohms

Gain Select and Sesitivity 29dB – 1.8Vin = 300W @ 8 Ohms – (1V Position)

23dB – 3.6Vin = 300W @ 8 Ohms – (2V Position)

Input Impedance 50 Kohms single ended

20 Kohms balanced

Distortion IM or THD+noise < 0.005% 20Hz to 20kHz at 300 watts into 8 W

< 0.007% 20Hz to 20kHz at 500 watts into 4 W

Power Bandwidth <1 Hz to over 100 kHz

Damping Factor Over 500 at 20 Hz, ref. 8 ohms

 

Transport BRYSTON CD BCD1 (12.000zł) + BRYSTON DAC BDA1 (8.600zł).

Brytyjskie kolumny studyjne PMC IB2S (35.000zł) ,  to w zasadzie monitory pasywne dalekiego pola o szerokim paśmie przenoszenia  25 Hz–25 kHz ( 3 dB). Ciekawe szczegóły tej konstrukcji można znaleźć: http://www.eis.com.pl/virtual/article.php?sid=1915 Wyczytałem tam między innymi: ” Wszystkie dźwięki zabrzmiały wręcz ekstremalnie realistycznie, z niesłychanie wyrazistym środkiem, absolutnie klarowną górą i fizycznie wyczuwalnym basem. Doznania jakie towarzyszą odsłuchowi IB2S z odległości ok. 4 metrów w dość dobrze zaadaptowanym akustycznie pomieszczeniu o kubaturze ok. 90 metrów sześciennych można przyrównać tylko do wrażeń towarzyszących obecności na koncercie nagłośnionym za pomocą najwyższej klasy aparatury PA. Wszystkie płyty, jakich do tej pory słuchaliśmy na typowych monitorach bliskiego i średniego pola zabrzmią na IB2S w sposób, w jaki nigdy byśmy ich o to nie podejrzewali. Natychmiast usłyszymy na jakim systemie monitorowym była realizowana produkcja i mastering. Dzięki liniowemu przetwarzaniu do 25 Hz w dół bas wydobywający się z monitorów PMC daje się w pełni i bez żadnego wysiłku kontrolować. Usłyszymy każdy dźwięk bez domyślania się jak on naprawdę brzmi, a trzeba przyznać, że jest to niebywały komfort. Niesamowite wrażenie robi przetwarzanie częstotliwości środkowych – wokal i instrumenty mamy wręcz tuż przed sobą”.

 

Okablowanie łączące preamp z końcówką mocy musiało być identyczne  w przypadku połączenia XLR oraz RCA, żeby mieć wiarygodne dane na temat  jakości symetryzatora. Taki warunek spełnił ACROLINK 6N-A2110II (ok. 1000zł). Ważne było też połącznie DACa z „Absolutorem”. Skorzystaliśmy z IC firmy AVID SCT Blue (ok. 2725zł).  Napęd z DAC łączył niedrogi kabel SUPRA DAC – XLR GOLD (265zł). Kable głośnikowe DLS SCKS 2×2 (ok. 200zł/mb). Sieciówki VOVOX INITIO POWER (ok. 790zł).

 

Odsłuch miał przede wszystkim pokazać różnicę między jakością dźwięku przy wyjściu zbalansowanym i niezbalansowanym przy zachowaniu niezmiennych pozostałych elementów toru. Pan Jarek ze sklepu „Audiopunkt” zasugerował użycie  szczegółowo grającego zestawu o bardzo liniowej charakterystyce dźwięku. Nie miałem więc większych problemów z oceną jakości brzmienia. Jako pierwsze zostało podłączone wyjście niesymetryczne (RCA), które jest standartem w przypadku „Absolutora”. Dźwięk żywy, bardzo szczegółowy, o zrównoważonej harmonii tonalnej. Bardzo muzykalny. Dzięki wyszukanemu torowi odsłuchowemu mogłem wyraźnie usłyszeć niewiarygodną wręcz klasę wybrzmień talerzy, fortepianu, uderzeń kontrabasu czy bębnów na płycie „between us and the light” tria Możdżer, Danielson, Fresco. Równie pięknie zabrzmiały „Cztery pory roku” Vivaldiego w wykonaniu Sonatori dela Gioiosa Marca.  Skrzypce lśniły na tle altówek i wiolonczel. Klawesyn nie dość, że był świetny barwowo,  wręcz czuło się jego wibracje. Po przełączeniu na XLR jeszcze bardziej wzrosła klarowność muzyki. Odniosłem wrażenie, że krawędź dźwięku jest mocniej zaznaczona i że słychać  więcej niuansów mikrodynamicznych. Wzrosło też odczucie przestrzeni – instrumenty grały wyraźniej otoczone własnym powietrzem. Próby zmiany XLR na RCA nie robiły wrażenia zubażania dźwięku, po prostu grało świetnie. Natomiast zmiana RCA na XLR wyraźnie polepszała jakość dźwięku. Te pierwsze doświadczenia odbieram bardzo pozytywnie.

 

Serdecznie dziękuję za uprzejmość i fachową pomoc w przeprowadzeniu odsłuchu panu Jarkowi ze sklepu „Audiopunkt” (http://www.audiopunkt.com.pl/).

Niestety, zapomniałem zabrać ze sobą aparat, stąd niska jakość techniczna zdjęć (komórka).

 

 

(tekst i foto W. Korpacz)