Co jakiś czas zgłaszają się do mnie ludzie zainteresowani odsłuchem „Absolutora”. Z reguły udaje się nam umówić na spotkanie, nawet jeśli trzeba gdzieś dalej dojechać. Preamp zgrywał się już z wieloma systemami, często gęsto bardzo wyszukanymi. 100% odsłuchów kończyło się pełnym sukcesem „Absolutora”. Jeśli nawet w pierwszej chwili preamp nie powalał słuchacza na łopatki, wystarczyło pobawić się z ustawieniem urządzenia na innej podstawie lub zmienić lampy sterujące na innego producenta, żeby uzyskać w systemie doskonały dźwięk. „Absolutor” równie dobrze radził sobie z wysterowaniem końcówek tranzystorowych jak i lampowych, od 1,5 do 500W, co należy podkreślić. Podobnie z resztą toru: grywał z różnymi źródłami, od  gramofonów z wyszukanymi wkładkami po najlepsze DACi z oddzielnym napędem paskowym i zawsze wnosił wiele dobrego do dźwięku. Trzeba także podkreślić, że „Absolutor” gra tym lepiej, im lepsze dostanie  okablowanie. Szczególnie jest czuły na sieciówkę. Dobra sieciówka dodatkowo rozszerza scenę  muzyczną, zwiększa mikro i makrodynamikę oraz dodaje niebywałej precyzji w rysowaniu pozornych źródeł dźwięku. Warto też mieć dobry interkonekt, szczególnie od źródła do przedwzmacniacza. Wydaje się, że kabel łączący preamp z końcówką ma mniejszy wpływ na dźwięk. Zabawa w strojenie preampu daje dużo satysfakcji, gdy okazuje się, że w jako tako brzmiącym systemie można  uzyskać wybitne brzmienie.

Ostatni odsłuch „Absolutora” odbył się w Warszawie. Do dyspozycji mieliśmy następujący system:

Gramofon: Technisc Sp-10II, ramię Stax UA-7, tajemnicza wkładka MC vintage (japan), platforma antywibracyjna DIY,

Step-up Ortofon/Sony

Preamp Phono: modyfikowany Andrzej Marków Phono (Telefunkeny, teflony i srebro)

Sun Audio VS – 2A3:

lampy: 2 x 6SN7 Czarne Tung Sole

2x 2A3C Shuguang

5U3C rosyjska NOS

kondensatory – all Black Gate

kondensatory sprzęgające: Mundorf Silver in Oil

Lampy NOS do Absolutora:

12SN7GT / B36 „TUNG SOL” ROUND PLATE NIB/NOS

12 SN 7 GT / B 36 Tubes „GECOVALVE” - NIB/NOS metalbase B36

RCA JAN-CRC-12 GT SN7 NIB/NOS

interkonekty, zasilające: kable DIY „grubo srebra i złota”
Kabel Phono: Stax

sieciówki: DIY (specjalnie ekranowane)

Muzyka: przeważnie klasyka,  zaczęliśmy jednak od jazzu, żeby rozgrzać lampy uderzeniami perkusji (żart). Sam Sun Audio zagrał całkiem very nice, choć słychać wyraźnie, że brak mu wsparcia w zakresie dynamiki i rozdzielczości. Dopiero po podłączeniu „Absolutora” zaczęła się przygoda – pojawiły się detale, dźwięk stał się bardziej klarowny, bas zrobił się mniej rozlany i zdecydowanie niżej schodził. Największa zmiana pojawiła się w rozdzielczości i dynamice. Sun
Audio grający samodzielnie troszkę jest przywolny, brak mu kopa, nie ujawnia też subtelności wybrzmień. Z preampem zgrywa się doskonale. Graliśmy przede wszystkim klasykę, bo jesteśmy w niej najmocniej osłuchani. Dużo radości sprawiły nam smyki, soprany, flety, czyli dźwięki dość trudne do wiernego oddania, ale największe zdumienie wywołał utwór na organy. Pojawiło się mnóstwo subtelnych odcieni barwowych w najniższych rejestrach. Dźwięk
stał się wciągający. Zrobiliśmy kilka prób z wymianą lamp w preampie i wyszło nam, że z Sun Audio najsmaczniej wypadają dość rzadkie TungSole 12SN7GT Round Plate.


 

 

(tekst i foto W. Korpacz)