Do krytycznego odsłuchu zestawu monobloków SE z przedwzmacniaczem liniowym ABSOLUTOR wykorzystałem stojące u mnie kolumny Holophony nr 2, okablowanie DreamLink nr 1 oraz serwer plików LiveBeat połączony kablem USB z DACiem Yulong D200 DSD (32 bit 384kHz).  Serwer oraz DAC stanęły na platformach antywibracyjnych Receptor nr 1, monobloki opierały się na dedykowanych metalowych kolcach, natomiast ABSOLUTOROWI wystarczyły gumowe nóżki, żeby pokazać świetny dźwięk. Podstawki antywibracyjne warto wypróbować, gdy brakuje rozdzielczości, czy dociążenia barwy w systemie, ale takich zjawisk tym razem nie zaobserwowałem.  Grało idealnie.

 

Dla budowania dźwięku ważniejsze okazało się okablowanie. Wykorzystałem topowe interkonekty DreamLink, zarówno XLR jak i RCA. DreamLink to marka istniejąca na rynku od kilku lat, zdobywa coraz więcej fanów. Jej sygnatura dźwięku jest bardzo neutralna, nadaje się więc idealnie do wnikliwych porównań. Ważnym elementem eksperymentu stały się też kable sieciowe DreamLink nr 1 oraz nr 2. Bez nich system nie zagrałby tak spektakularnie.

 

 

(tekst i foto: W. Korpacz)