Właśnie powstaje najnowsza wersja „Lorelei”. Płytki już są gotowe -  wlutowane elementy robią wrażenie kolorami i precyzją  montażu.  Ciekawe,  jak sprawdzą się dźwiękowo nowe super-oporniki, bo na razie zdumiewa dokładność ich wykonania. Wyjmowane z paczki kolejne sztuki  nie różniły się wartością do drugiego miejsca po przecinku. Przy radzieckich MŁT było o wiele więcej pracy przy znajdowaniu konkretnej wartości i ich parowaniu. Następnym etapem będzie żmudne nawijanie transformatorów głośnikowych.